Nadlatywała kula. A on patrzył z wielkimi oczyma.
- Dobranoc tatuśku.
Jednak ktoś go zasłunił - Dominic. Szkoda go miałam zlikwidować później.
- Heh co za strata, zastanawiałam się kiedy do Ciebie dotrze, że jestem taka gorsza niż Ty? A no tak, jak Cie już ukatrupie. Pytasz czemu?
Patrzyłam na niego, wstał i wyciągnął broń. Przewróciłam oczami i strzeliłam mu w dłoń, a on upuścił spluwę.
- Cichutko, wiem jak to boli, ale teraz czas na wyjaśnienia. Otórz zastanawiasz się dlaczego? Już tłumaczę, nie tylko ja cię nienawidzę z całego serca - Gustaw, La Delina, i bonus - X.
- Co Ty gadasz? Przeciw X to tylko zawodnik, który..
- X to Twoja córka.
- Co? O czym Ty gadasz dziecko?
- O mojej bliźniaczce, ot co zatkało . Mówilam Ci, że ten plan wypali, siosto?
Uśmiechnęłam się, a ona zdjęła maskę.
- Dobra, zwracam honor, chociaż zastanawia mnie, czemu tak późno?
- Musiałam go znieczulić , sama przecież o tym wiesz.
- Heh.. szkoda tylko Carlosa i Sebastiana.
- Spokojna głowa, wiesz co trzeba zrobić.
- AJ, AJ pani Generał.
Poszła, a ja z uśmiechem patrzylam na oszołomionego ojca.
- Dziecko o co tu..
- Chodzi? Mała zemsta za lata w więzieniu , a tak na marginesie.. -strzeliłam do Sashy. - jak można być takim debilem i nie zauważyć braków? Ważnych braków. No a teraz do konkretów. Na miarę przyznanego mi przez matkę naturę geniuszu prezentuje tę o to niecny plan. Zaraz zginiesz to pewne, ale najpierw zabiorę to co mi się należy - szacunek, władzę i zemstę.
Wstał więc strzeliłam mu w nogę.
- Siedź i słuchaj, to koniec, wygrałam, przejmuje stery tatuśku, a Ty idziesz w niepamięć. Tak jak ona i on. Dlatego ją zabileś? Bo była dla ciebie zagrożeniem? Tak. Dlatego ja robię to - a właściwie dokańczam- co zaczęła. Dobranoc, tato.
Strzeliłam mu w pierś i odeszłam. Po paru chwilach dołączyłam do mojej siostry, która uporała się już z robotą.
- Będą pamiętać?
- Nie usunęłam wszystkim pamięć, odnośnie zawodów o naszego ojca i wpletłam nowe o nas.
- Dobra, czas na końcowy detal.
Zaśmiałyśmy się.
- Wypuść go.
- Ta jest, pani kapitan.
Po chwili wszystko spowił mork. A my patrzyłyśmy mu w oczy.
- Dobrze się spisałyście, gratuluje.
- Zamknij się i słuchaj..
Po paru chwilach zniknął i zrobił to co mu kazałyśmy. Wrócił.
- A co z moją nagrodą?
Dałam mu moją rękę. On zaśmiał się szaleńczo.
- To będzie dla mnie zaszczyt..
Wniknął we mnie a na mojej ręce i brzuchu powstała blizna z różnymi runami. Uśmiechnęłam się.
- O Królowo.
Strony
- Strona główna
- O nas
- Violence "Gwiazda rocka za pół miliona" ZAKOŃCZONE
- "4.13.-2" Violence ZAKOŃCZONE
- "Nie chcę Cię pamiętać" Violence ZAKOŃĆZONE
- "Fanfiction Mroczne Umysły" Violence ZAKOŃCZONE
- "Córka Alfy" America
- "Mafia" Celaena ZAKOŃCZONE
- "Przysięga" Cealena
- "Deadline" Violence ZAKOŃCZONE
- "Drogi Pamiętniku..." Cealena
- Invisible "City of the dead feelings"
- Violence "Really Monster High"
środa, 3 sierpnia 2016
(Caleana) "Mafia" #10 KONIEC
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz