Trzask! Trzask ! ( okno )
- nosz kurwa mać ! Co za bachory !!!
Jak już można wywnioskować z mojej pobudki raczej nie jestem zadowolona , ale można się do tego przyzwyczaić .
- Głupie dzieci nie mają co robić tylko w okna rzucać kamyki !
- Co to za wrzaski Candice !
Znowu ta Vivian .. pięknie rozpoczęłam dzień . Już na dzień dobry spotykam osoby , których nie lubię .
- a takim bachorom zachciało się rzucać kamieniami w moje okno .
- zaraz powiem twojemu ojcu on zrobi z nimi porządek
- dzięki , ale nie potrzebuje troski tatausia , niech lepiej pracą się zajmie.
No idź już kobietoooo...
- dobrze
No i w końcu poszła . Co ja to miałam zrobić ... a no tak kupić farbę i dekoracje do pokoju .
Rozejrzałam się po pokoju ..
- szatan tu mieszkał a nie dziecko
Zabrałam najpotrzebniejsze rzeczy i wyszłam z pokoju .
Jak zwykle w lodówce nic nie było przez co byłam zmuszona wyjść z domu głodna .
Wychodząc z domu szukałam jeszcze jak zwykle klucza , aby zamknąć drzwi .
- no gdzie ten klucz ! jak zwykle gdzieś go położyłam .
Gmerając w torebce w końcu go znalazłam ! Jestem z siebie dumna , że tak szybko go znalazłam . No ale dobra ... czas wyjść z domu . Zamknęłam dom i spojrzałam na mojego buta .. jak zwykle but prawy był nie zawiązany . No niestety byłam zmuszona się schylić i go zawiązać . Kończąc wiązanie podniosłam się i przeszłam kawałek . Po chwili wpadłam na wysokiego blondyna o niebieskich oczach .. nigdy nie widziałam tak pięknych oczu , chłopak ubrany był w czarno białą bejsbolówkę , pod nią miał białą koszulkę z napisem Anti Social . Patrząc na jego ubiór na dole miał spodnie jeansy oraz trampki .. oczywiście czarne .
Popatrzył na mnie jakbym była jego dziewczyną .
- Ja przepraszam nie widziałam Cię .. nic Ci nie jest ?
Nagle zaczęły pocić mi się ręce .. nigdy mi się nie pociły , to było bardzo dziwne
- spoko nic mi nie jest , nigdy Cię tutaj nie widziałem
- jestem tu nowa i niezbyt się orientuję w tym miejscu
- może Cię oprowadzić ?
- wspaniale
Czekaj co ja gadam .. wspaniale ?!!! co to ma być Candice ?!!
Przeszliśmy kawałeczek milcząc .
Nagle nieznajomy mi chłopak przełamuje tą niezręczną ciszę .
- Jestem Adrien , a Ty ?
- jaa... Candice
- nasze pierwsze spotkanie było dosyć spektakularne
- też tak sądzę
- gdzie mam Cię zabrać ?
- Chciałabym kupić sobie farbę i jakieś dekoracje do pokoju , ponieważ wygląda .. okropnie . Gdybyś go zobaczył zrobiłbyś to samo co ja
- nie wątpię w to . Dobrze już nie daleko
uśmiechając się do mnie szliśmy rozmawiając o mojej przeprowadzce .
- Dobrze doszliśmy . Jaki kolor chciałabyś pokoju ?
- Czarny
- Czarny ?!! Odważna jesteś .. w końcu poznałem kogoś kto jest taki jak ja .
Uśmiechnęłam się do niego . Kurcze a może nie powinnam ?! A jeśli sobie coś dziwnego pomyśli ?!! Tak w ogóle to od kiedy mnie interesuje co inni o mnie myślą ? Coś nie gra ..
Po znalezieniu farby postanowiłam sprawdzić czy jest bardzo ciężka . Zbliżając rękę do farby poczułam rękę Adriena . Byłam zakłopotana , ale jakoś mi to nie przeszkadzało .
- przepraszam
- nic się nie stało . Pozostało mi kupić dodatki do pokoju .
Po całym dniu szukania dekoracji do pokoju nadszedł czas na powrót . Wsiedliśmy w autobus rozmawiając o dziwnym facecie w sklepie .
- dziękuję Ci za dzisiejszy dzień , gdyby nie ty błądziłabym po tym miejscu jeszcze z 5 godzin .
- nie ma sprawy . Polecam się nap przyszłość . Mieszkam dwa domy dalej , gdybyś coś potrzebowała masz tu mój numer telefonu .
- Dziękuję i życzę dobrej nocy
Cichym głosem powiedziałam ,, jedyny normalny " i powędrowałam do domu .
Wchodząc do domu rzuciłam byle gdzie rzeczy i poszłam do swojego pokoju z zakupami .
Aby nie tracić czasu wzięłam się od razu za malowanie pokoju , aż do rana .
Spać prawdopodobnie poszłam o godzinie 6 .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz