Zimno, ciemno, boli. Boje się, tak bardzo się boję. Braciszku gdzie jesteś?...
- Gdzie... jesteś...
* * * * *
- Powodzenia w życiu.
Wyszłam z gabinetu, ze szpitala. Teraz czeka mnie rehabilitacja. Ale mój brat...
Będę go odwiedzać, codziennie, muszę.
Zatrzymałam się przy sklepie papierniczym.
- Muszę... to mi pomoże.
Wyszłam ze sklepu, wyjęłam piękny czerwono - czarny gruby zeszyt... -później go ozdobię...
- Pomożesz mi... musisz... mój drogi pamiętkniku...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz