WENDY
Wstałam rano, jak zwykle o 7 rano. Dzisiaj rozpoczęcie roku szkolnego. Mój brat jeszcze spał. Wstałam, podeszłam do jego łóżka i powiedziałam:
- Wstawaj.
- Cześć Vi, pierwszy dzień szkoły. Fajnie ?
- Nie.
Poszłam do łazienki. Po 20 minutach byłam gotowa. Przebrałam się, gdy Gabe był w łazience. Ubrałam czarną sukienkę i białe martensy. Na ręce zawiązałam sobie kawałek materiału. Żeby nie pokazywać tego, co tam ukrywam. Stanęłam przed lustrem. Poprawiłam moją sukienkę. Miała krótki rękaw. Rozszerzała się w pasie i była jeszcze podszyta. Moje buty były idealnie czyste. O dziwo nie było mi w nich gorąco. Były na zamówienie i są bardzo cienkie. Moje białe włosy zwykle proste, dzisiaj miały lekkie fale. Miałam perfekcyjny makijaż, dla injych dziewczyn perfekcyjną figurę, perfekcyjne życie. Ale to tylko pozory. Wszystko jest takie tylko na niby. Mocniejsze rany od matki, są na nogach, nad kolanami. Dlatego się wstydzę. Wstydzę sie moich blizn, tego, co ukrywam przed bratem. Kiedyś to zobaczy. Nie chcę tego. Wygładziłam na sobie sukienkę, zwróciłam się w stronę drzwi. W drzwiach stał Gabe. Miał czarne jeansy i białą koszulę. Był bardzo przystojny. Zorientowałam się, że stał tu kilka minut. Poprawiłam materiał na ręce i wzięłam torebkę z łóżka. Gdy mijałam Gabe'a w drzwiach, złapał mnie za rękę, przyciągnął do siebie i pocałował w czoło. Uśmiechnęłam się szczerze. Miałam nadzieję, że będzie jak kiedyś.
Zjadłam śniadanie w kuchni, rozmawiając z naszą kucharką. Była bardzo miła. Wyszłam z domu razem z Gabem, jednam nie stał tu samochód, co go zdziwiło.
- Idziemy na nogach.
Szliśmy w milczeniu. Gdy byliśmy pod szkołą, spotkałam znajomych. Była to część z nich, których mniej lubiłam. Oni też nie żywili do mnie zbytniej sympatii. Lee... nienawidzę go. Był moim pierwszym chłopakiem. Spojrzał na mnie i machnął ręką.
- Gabe, poczekaj tu, muszę coś załatwić.
Podeszłam do Lee, wzięłam go za ramię i odciągnęłam od reszty.
- Słuchaj idioto, masz ze mną nie gadać, nie pisać i nie mówić nikomu o czymkolwiek, jasne ?!
- Chodzi ci o twojego brata ?
- Nie, ale nie chcę mu mówić o pewnych sprawach. Niczego między nami nie było. - Nagle podeszła moja koleżanka Reeve.
- Niestety nie trzyma mordy na kłódkę. Wspomniał, że próbował dobrać ci się do majtek. Na szczęście masz dobrą koleżankę, która mu to mocno wyperswadowała. Nikt więcej się nie dowie.
- Dzięki Reeve, teraz wracam do brata i pamiętać, ani słowa.
Wróciłam do Gabe'a i poszliśmy na salę gimnastyczną. Zebrało się sporo ludzi. Było tu straszne echo, a ludzie rozmawiali, oraz dzielili się przeżyciami z wakacji. Usiadłam da krześle w pierwszym rzędzie. Gabe usiadł obok i milczeliśmy przez chwilę.
- Pamiętaj, że idziemy dzisiaj razem na obiad. - No tak ! Tradycyjnie po rozpoczęciu chodziliśmy wspólnie na obiad. - Co jadłaś na obiad rok temu ?
- Anna zrobiła mi kanapkę.
- Aha... żeby ci to wynagrodzić... pójdziemy do kina i coś zjeść. Gdzie chcesz iść na obiad ? Do jakiejś restauracji ? Nie wiem co teraz jesz.
- Pójdziemy do KFC na frytki, czy coś, a potem do kina, ale na co ?
- Nie wiem, może na horror ? - Spojrzał na mnie tak, jakby miał zaraz zmienić decyzje. Nie wiedział co lubię. - Albo na komedie romantyczną ?
- Na horror. Przyszedł dyrektor. -Wskazałam przed siebie.
Mówił nam jak istotna jest nauka i że nasza szkoła wygląda jak liceum, mimo że to studia. Bla bla bla. Nic istotnego. Gdy skończył mówić, poszliśmy do klas, bo dostać plan lekcji itp. Na szczęście Lee mnie więcej nie zaczepiał. Poszłam z Gabe'm na obiecany obiad, a potem do kina. Film był o Jasiu i Małgosi, którzy są w związku kazirodczym i są ścigani przez demony. Kiczowata fabuła, ale efekty przednie. Gabe lubił horrory, bo ja się ich bałam, a on nie, później go przytulałam, a wieczorem chciałam z nim spać, bojąc się. Mimo zmiany przez ten rok, to pozostało niezmienne. Najgorsze były Jumpscary. Gdy myślałam, że potwory ich goniły, nagle wyskakiwał na nas potwór. Bałam się. Z każdym Jumpscarem, co raz bardziej wtulałam się w ramię Gabe'a. Dlatego chciał horror, chciał odbudować rok odizolowania. Nie wiem co on tam robił, ale ja żyłam. Uczyłam się jego braku. Niestety nie udało się. Gdy nie zauważyłam, zaczął rozwiązywać materiał na mojeh ręce. Natychmiast złapałam go za ręce.
- Przestań, nie chcesz tego oglądać.
- Chcę, ten tatuaż coś znaczy.
- Nie. Nie o to chodzi. Koniec tematu.
Zabrałam ręce, poprawiłam materiał i oglądaliśmy dalej film. Nie zbliżałam się do niego, dopóki nie było strasznych scen. Po filmie wróciliśmy do domu. Dzień szybko zleciał. Gdy pakowałam swoje rzeczy do torby, przyszedł Gabe. Podszedł do mnie. Odwróciłam się i powiedziałam:
- Przepraszam za wcześniej. Jeśli chcesz, to pokaże ci o co chodzi.
- Chciałbym.
Odwinęłam materiał. Tatuaż wyglądał... źle. Był cały w ranach. Miał ponad dwanaście blizn. Niektóre miały jeszcze strupy. To były rany... po okaleczaniu się. Chciałam niszczyć to serce, ponieważ mnie zdradziło. To były moje uczucia. Dotyczyły raniącego mnie Lee, brak Gabe'a, ataki mamy, samotność, traumy i problemy.
- Przepraszam się Wendy, na prawdę... gdybym tu był, nic by się nie stało. Kurw...
- Wyrażaj się!
- No dobrze... Jeśli mogę ci jakoś pomóc, to powiedz. Przepraszam cię, naprawdę.
- Nie możesz ! Gdybyś nie odszedł, nie byłoby przeprosin, wkurzasz mnie, po tygodniu od twojego wyjazdu zrozumiałam, że to dla ciebie dobrze i się trochę usamodzielnimy, ale zauważ, że tylko tobie się udało. Nienawidzę siebie. Nie wiąże tego, by ukrywać to przed innymi, tylko przed sobą i trochę tobą, nie wstydze się tego. Wstydzę się siebie samej, nie potrafiłam przeżyć roku bez ciebie. Jak mam żyć ?! Nie mogę pokazać tego ojcu. Z resztą... mniejsza. Już z tym skończyłam i się nie okaleczam.
- Dokończ poprzednie zdanie.
- Kłamstwo, ja robię to wciąż, tylko że na biodrach, żeby tata nie widział, bo o tym na rękach wiedział i miałam problemy.
Przytulił mnie. To nie pomoże.
- Powiedz mi coś innego, mów coś, co nie ma związku z tym, co się tu dzieje. Coś, za co było nam wstyd, na przykład jak podarłeś mi sukienkę w pierwszej klasie gimnazjum i mi ją potem zszywałeś.
- Okej. Pomyślmy. Już wiem...- W tedy przyszedł tata i zawołał nas na kolację. Mój materiał był rozwiązany. Tata spojrzał na mnie pytająco.
- Powiedziałam mu.
Może pominę następną pobudkę itp. Skupmy się na moim osiągnięciu. Do szkoły poszłam bez tej szmaty na ręce. Wszystko na wierzchu. Bałam się szkoły, tego, że może do Gabe'a nie dotarło jeszcze, że teraz jest inaczej. Byliśmy w szkole, unikałam trochę brata. W końcu złapał mnie, gdy gadałam z Lee, przy szafkach.
- Lee, zamknij mordę, idzie mój brat.
- Mam nie wspominać o naszym związku, o twoim kryzysie, o twoim wypłakiwaniu mi się w ramię ?
- O czym on mówi Wends. - Dziwne przezwisko.
- O nic Gabe, o coś co było i Wendy, dla twojej wiadomości bardzo dobrze cału... - Złapałam Lee za kark z tyłu i wbiłam się palcami. Zajęczał z bólu, po czym pchnęłam go przez korytarz, nie wrócił, tylko potarł szyję i poszedł na stołówkę. Odpowiedziałam wszystko bratu, gdy popatrzyłam na niego smutno, uśmiechnął się i pociągnął mnie pod schody.
- Pamiętasz, jak wczoraj chciałaś historię o czymś miłym ? Myślałem o tym i mam coś. Pamiętasz, jak byliśmy w trzeciej gimnazjum, na urodzinach Kate ? Jak graliśmy w butelkę, pamiętasz to zdjęcie, które Lee nam zrobił ? A czemu je zrobił ? Bo moim wyzwaniem, było cię pocałować. I pamiętasz co zrobiłem ? Zrobiłem to. Pocałowałem cię, a potem mówiłaś mi, że to najlepsza rzecz na świecie.
- Wiesz co jest najlepsze ? - Wyciągnęłam zdjęcie tego momoentu z tylnej kieszeni spodni. - Że dalej mam to zdjęcie. Kazałam mu je usunąć, ale najpierw mi wysłać. I mam je cały czas, to była najdziwniejsza rzecz pod słońcem. Ale jednak najlepsza, jak to nazwałeś.
Zaczęliśmy się śmiać. W pewnym momencie zrobiło się serio dziwnie. Stanął blisko mnie, śmialiśmy się. W pewnej chwili po prostu mnie pocałował. Nie umiem opisywać takich scen, ale było to mega. Zaraz. Co ja gadam ?! Nie ! nie mogę tego przerwać, ale nie mogę tak tego robić. To mój brat !
Strony
- Strona główna
- O nas
- Violence "Gwiazda rocka za pół miliona" ZAKOŃCZONE
- "4.13.-2" Violence ZAKOŃCZONE
- "Nie chcę Cię pamiętać" Violence ZAKOŃĆZONE
- "Fanfiction Mroczne Umysły" Violence ZAKOŃCZONE
- "Córka Alfy" America
- "Mafia" Celaena ZAKOŃCZONE
- "Przysięga" Cealena
- "Deadline" Violence ZAKOŃCZONE
- "Drogi Pamiętniku..." Cealena
- Invisible "City of the dead feelings"
- Violence "Really Monster High"
środa, 4 maja 2016
(Violence) Part2 "Nie chcę cię pamiętać "
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz