Gdy obudziłem się rano, byłem bardzo wypoczęty. Dopiero po chwili zrozumiałem, dlaczego. W końcu czułem się spełniony, że robię coś dobrego. Charlotte leżała obok mnie, a właściwie przy mnie, bo przylegała do mnie, na całej długości. Troche mnie to krępowało, ale przypominało mi o słowach Sefira. Powiedział mi wczoraj, że ją kocham, że nie da się tego wytłumaczyć. Pierwszy raz śpię z kimś w jednym pomieszczeniu. Z chłopakami nigdy nie spędzałem wieczorów. Oni bawili się razem, a ja siedziałem w domu i grałem. Byłem trochę samotny. Życie zajęły mi gry i książki. Niestety jedyne książki które można było kupić, były o Nepach. Sięgnąłem więc po pomoc czarnego rynku. Książki dla dziewczyn zawierają Satury i Nepów, ponieważ są to bardzo stare książki. Jednak są pięknie. Wracając do dzisiejszego i wczorajszego dnia. Sefir mi coś zaproponował. Powiedział, że powinienem jej powiedzieć. Spojrzałem na nią. Była bardzo ładna. Nie tak sobie wyobrażałem dziewczynę. Nie tak sobie wyobrażałem moje życie. A, właśnie! Muszę zapytać Charlotte o nasz pocałunek. W zasadzie, to o tym nie gadaliśmy. Nie wiem, czemu tak się stało, ale to dobrze, że się stało. Samotność była dobijająca. Jej usta z moimi tworzą lek dla mnie. Jest taka piękna, mądra i cudowna. Roztacza wokół siebie fale ciepła. Dobra, koniec wewnętrznego monologu. Charlotte odwróciła się w moją stronę. Otworzyła oczy. Byliśmy od siebie o około 10 centymetrów. Uśmiechnęła się do mnie, po czym po czym usiadła na łóżku.
- Słuchaj, chciałem o czymś porozmawiać. O pewnym wydarzeniu. O pocałunku, to nir było złą rzeczą. - Przerwała mi.
- Wręcz świetną. Do czego zmierzasz ?
- Do pewnego pytania, a raczej stwierdzenia.
- Wal.
- Charlotte, nie jestem pewien, ale chyba cię kocham.
- To dobrze. Fajnie jest mieć takiego jakby brata.
- Ale nie w tym sensie. Chodziło mi tu o miłość. Taką, jaka była kiedyś. O prawdziwej miłości.
- To nie jest miłości, jeśli mówisz że "chyba".
- A ty ? Co myślisz?
- Że jesteś idiotą, bo nie walczysz o swoją rację. - Spojrzała na mnie jeszcze raz, po czym złapałem ją za rękę, przyciągnąłem do siebie i pocałowałem.
- Nie walczę o swoją rację, bo wiem, że ją mam.
Strony
- Strona główna
- O nas
- Violence "Gwiazda rocka za pół miliona" ZAKOŃCZONE
- "4.13.-2" Violence ZAKOŃCZONE
- "Nie chcę Cię pamiętać" Violence ZAKOŃĆZONE
- "Fanfiction Mroczne Umysły" Violence ZAKOŃCZONE
- "Córka Alfy" America
- "Mafia" Celaena ZAKOŃCZONE
- "Przysięga" Cealena
- "Deadline" Violence ZAKOŃCZONE
- "Drogi Pamiętniku..." Cealena
- Invisible "City of the dead feelings"
- Violence "Really Monster High"
poniedziałek, 2 maja 2016
(Violence) Part6 "4.13.-2"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz