sobota, 16 kwietnia 2016

(Violence) Part1 "Fanfiction Mroczne Umysły"

Pierwsze promienie słońca podały na uśmiechniętą twatz Americy, Celaena nie podzielała jej zachwytu. Nie spuszczała ze mnie wzroku. Dom Americy był w strasznym stanie. Nie fatygowała się by go chociaż trochę posprzątać przez tyle lat.  Na drodze stało auto. Za kierownicą siedział Liam, Cole stał przed budynkiem.
- Jest beznadziejny. Burdel, nie dom.
- Trzeba było się tu pofatygować, i ruszyć tą grubą dupe. - Skomentowała America, podchodząc do swojego brata.
Celaena i ja, wyszłyśmy na chodnik. Mój dom, oraz dziewczyn były opuszczone. Mimo tego, że mieszkania wciąż są na sprzedaż, ich nikt nie chciał. Nasze rzeczy były ograniczone do jednego sporego plecaka. Całe jedzenie America załadowała na pake tego pick-upa. Gdy nasze rzeczy również tam wylądowały, Cole przykrył je plandeką, i przywiązał do brzegów samochodu. Jedyne czego tam nie zostawiłam, to mój komputer. Mały laptop był na moich kolanach całą drogę. Wpatrywałam się w mały ekran jak głupia, z nadzieją. Moje całe życie to maile. Brak maili oznacza brak mnie. America ma Liama i książki, Celaena ma Cola, a ja? Jestem sama, nie widze świata za nimi. Moje przemyślenia zajęły mi bardzo dużo czasu. Nim się zorientowałam samochód już stanął. Cole pomagał dziewczynom wyciągać rzeczy. Ja wyszłam z samochodu i postanowiłam przejść się po okolicy. Cała wioska była spalona. W pewnym momencie mojej wędrówki z oczu zniknęło mi jezioro, wśród wszytskich spalonych miejsc, tylko jedno było w miare czyste. Było wyczyszczone ze spalenizny. Kusiło mnie, by tam wejść. Gdy stanęłam na ganku chatki, podłoga pode mną zaskrzypiała. Nagle ktoś stanął za mną, i nim się zdążyłam odwrócić złapał mnie tak, bym nie mogła mówić. Ostatnie co potem widziałam, to przypięcie do metalowej rurki. Dalej, bez powodu straciłam przytomność.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz