- Jak to ? - Zapytałam zaskoczona.
- Nigdy nie myślałem, że będzie mnie łączyło z czerwonym coś więcej, niż praca. Kiedyś z wami pracowałem, a teraz. Nie chcę cię okłamywać, ale tak właśnie jest. Lubię cię i to bardzo. - Westchnął na te ostatnie słowa. Osłupiałam. Z jednej strony wiem jaki jest i do czego może mnie zmusić, więc nie wiem czy teraz serio chciałam mu powiedzieć, że też go kocham, czy może on mi to perswaduje.
- Troche mi głupio, że się nie odzywasz. Powiedz coś.
- Nie wiem, nie mam pojęcia, czy to, co chcę ci odpowiedzieć, to to, co chcę powiedzieć, czy to ty mi to narzucasz.
- Obiecuje, nic nie wymuszam, boję się tego, co możesz mi zrobić. W brew moich uczuć, boje się troche ognia.
- Okej, więc to co chcę odpowiedzieć to... kocham cię.
- Dlaczego ? - Spytał niewzruszony. - Może nie widać, ale się przejąłem. Dlaczego mnie kochasz ? Wiesz, co zrobiłem Ruby i innym ludziom. Dlaczego więc mnie kochasz ?
- Bo to nie Ruby, to ja, mi nic nie zrobiłeś. Teraz muszę już iść.
- No dobrze, ale wiedz, że wrócimy do tej rozmowy.
Wyszłam z domku, wzięłam zwoje rzeczy, i położyłam w tym domku, który w nocy ratowałam. Pozbierałam stare deski i przymocowałam je do dziury. Znalazłam jakieś narzędzia typu młotek i gwoździe, o ile można gwoździe nazwać narzędziami. Pokrą podłogę osuszyłam ogniem. Przyniosłam tu stół z innego domku. Szukałam takiego, który nie był doszczętnie spalony. Pozbierałam stare materace, i z użyciem kilku desek zrobiłam sobie łóżko. Cały dzień budowałam. Znalazłam jakieś stare znicze, i słoiki ze świeczkami wewnątrz. Porozstawiałam je w różnych częściach mieszkanka. Zerwałam firanki z okien i wrzuciłam je na zewnątrz. Po wielu godzinach, moje dzieło było gotowe. Było tu ciepło i przytulnie. Ze swoich rzeczy wybrałam te, które nadały się na dekoracje. Moje ulubione książki wylądowały na stole, a plakat z Laną Del Rey wylądował na ścianie. Było tu bardzo ładnie. Poszłam w międzyczasie do Cola, żeby naładował mi baterie do laptopa. Miałam kilkanaście baterii, które zbierała America, gdy była w pobliżu sklepu ze sprzętem. Były bardzo wytrzymałe, a och ilość była spora. Gdy wszystko było pełne, schowałam baterie do torby, a jedną wsunęłam do urządzenia. Nie włączyłam go jednak zdecydowałam, że pójdę po coś do jedzenia. Byłam prawie orzy domu moich przyjaciół, gdy zobaczyłam przez ich okno całą czwórkę siedzącą w pokoju i jedzącą kolacje. Śmiali się i byli szczęśliwi. Nie chciałam zasmucać ich swoją egzystencją. Poszłam nad jezioro. Miałam w kieszeni jakąś nitkę. Zrobiłam prowizoryczną wędkę. O dziwo, przywiązanie robaka do wędki jest proste. Po niedługim czasie coś złapałam. Ryba wylądowała na trawie. Musiałam ją zabić kamieniem. Obmyłam ją z ziemi, i zaniosłam ze sobą. Obok domku rozpaliłam ognisko z reszty firanek. Upiekłam rybę i choć była okropna, to trochę pojadłam. Gdy wracałam do domku, przyszła Cel z Americą i przyniosły mi jedzenie w puszkach. Podziękowałam i zaprosiłam je do siebie. Fdy oglądały mój domek, ja ułożyłam puszki przy ścianie. Szybko jednak poszły, a ja zostałam sama. Nagle ktoś zapukał.
Strony
- Strona główna
- O nas
- Violence "Gwiazda rocka za pół miliona" ZAKOŃCZONE
- "4.13.-2" Violence ZAKOŃCZONE
- "Nie chcę Cię pamiętać" Violence ZAKOŃĆZONE
- "Fanfiction Mroczne Umysły" Violence ZAKOŃCZONE
- "Córka Alfy" America
- "Mafia" Celaena ZAKOŃCZONE
- "Przysięga" Cealena
- "Deadline" Violence ZAKOŃCZONE
- "Drogi Pamiętniku..." Cealena
- Invisible "City of the dead feelings"
- Violence "Really Monster High"
wtorek, 19 kwietnia 2016
(Violence) Part4 "Fanfiction Mroczne Umysły"
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz