poniedziałek, 18 kwietnia 2016

(Violence) Prolog "Gwiazda rocka za pół miliona"

Prolog

Budynek był bardzo duży, ludzie mijali się w drzwiach, średnio co pięć sekund. W głównej sali zebrało się 7 osób. Dr. Zahin zaczął mówić.
- Nawiązując porozumienie z panem Rose, w sprawie projektu Ex2.0, doszliśmy do ugody. Z powodu, iż pan Ares Rose bierze rozwód z żoną, przekazuje on plany w spadku. Dostanie go jego jedyne dziecko. Jego córka pozostaje na wydaniu. Jak panowie wiedzą, każdy z was ma syna, w podobnym wieku, co mała Wendy Rose.
- Nie taka znowu mała. - Przerwał mu Ares.
- A więc, kontynuując. Chłopak, który weźmie ją za żonę, dostanie wszystkie plany, a jego ojciec, więc któryś z was, dostanie ten projekt, oraz 50% dochodu ze sprzedaży wynalazku. Ten chip to przyszłość medycyny. Ktoś ma jakieś pytania ?
- Skoro dostaniemy 50%, to co z resztą pieniędzy ? - Zapytał Greg Stark.
- 10 procent jest dla pana Rose, 10 procent dla jego żony, oraz 10 procent dla jego córki. Dziękuję, koniec spotkania.
Wszyscy mężczyźni opuścili pokój. Każdy z nich kazał synowi uwieść dziewczynę. Miała spędzać każdą sobotę z innym chłopakiem. Nie była tym chyba zachwycona. Czekała w holu budynku. Faceci ominęli ją, udając, że nie zwracają na nią uwagi. Źle ją komentowali. Dziewczyna tego pokroju powinna być pilną studentką, chodzić w rajstopach, na szpilkach. Tak mówił o niej pan Samos. Jego syn - Cole był najpopularniejszy w swoim gimnazjum i liceum. Rzucił studia na pierwszym roku, chciał zostać w domu i imprezować, lecz ojciec kazał mu obrać nowy kierunek studiów.
Gdy Samos ją mijał, zmierzył ją wzrokiem. Jej nieregularnie pofalowane włosy, mieszały odrosty w ciemnym blondzie, reszta to czerwone i zbliżone do blondu włosy. Okalały czerwoną bandanę w białe wzory. Jej czarne trampki nierówno zawiązane kontrastowały z czarnymi spodniami. Miała na sobie koszulkę z Rammsteina, chyba ręcznie malowaną. Przy każdym ruchu, jej naszyjniki dzwoniły o siebie. Jeden miał symbol anarchii, a drugi, to jej logo, czyli czarna czaszka, lub coś podobnego. W ręce trzymała białą komórkę i spoglądała z nad ekranu na swoich potencjalnych przyszłych ojców. Pan Usher powiedział swojemu przyjacielowi - Johnowi White, że w jej wieku też chciał taki być, ale jego rodzice mieli inne zdanie, a teraz chodzi w garniaku, a mógł zostać gwiazdą rocka. White uważał, że taka dyscyplina mu wyszła na zdrowie, a pan Rose powinien przypiłować to dziecko. Dołączył się Ric Nev, stwierdzając, że współczuję chłopakowi, który będzie musiał się z nią użerać. Dotąd milczący Net Morisson, powiedział, że chodzą plotki, że chciała zostać gwiazdą rocka, ale jej głos się nie nadaje, a umiejętności gry na gitarze są zerowe. Został jej więc tylko paskudny wizerunek i charakter.
Był dzisiaj piątek. Ojciec po powrocie do domu przedstawi jej każdego. Zakładam, że nie będzie zbyt szczęśliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz