niedziela, 17 kwietnia 2016

(Violence) Part3 "Fanfiction Mroczne Umysły"

Obudziło mnie szuranie drewnianych elementów o siebie. Leżałam na metalowym łóżku. Obok mnie, na ziemi leżały moje rzeczy. Zamknęłam twardi oczy. Nie byłam pewna, gdzie jestem. Wolałam poczekać chwilę, żeby wiedzieć gdzie jestem. Leżałam twarzą do ściany. W pewnej chwili ktoś pogładził mnie po policzku. Gdy usłyszałam szuranie krzesła, delikatnie się obróciłam, zobaczyłam Clancyego, który siedział przy stole. Gdy zobaczył, że się obróciłam, jego twarz stała się pełna powagi, spokój i sympatię zastąpiła surowa i zimna srogość.
- Nie myśl sobie, to tylko przysługa. - Rozejrzałam się, i zauważyłam, że to jedyne łóżko.
- To gdzie ty spałeś ? - Spytałam.
Jego twarz lekko zmieniła barwę. Z całej siły tłumił uśmiech na twarz. Spojrzałam na niego wzburzona.
- Nie mów że...
Nie odpowiedział mi. Jego milczenie było wystarczającym potwierdzeniem. Parsknęłam śmiechem.
- Bawi cię coś ?
- Tak, ty mnie bawisz. Wiesz, nie jest niemęskim, że spałeś obok dziewczyny. Niemęskie jest to, że się nie przyznasz.
- Mam nadzieję, że łapy miałeś przy sobie. - Zawołała przez okno America. - Bo jeśli nie, to ci przywalę.
- Wprost urocza. - Powiedział Clancy ironicznie.
- Tylko tak gada, mi też tak mówi, ale na serio to trzęsidupa z niej, ale kocham ją, jak siostrę.
America bez pukania weszła do środka.
- Mam nadzieje, że wszyscy ubrani. - Zawołała, na co odpowiedziałam jej rzuceniem w nią swoją gumką do włosów, którą miałam na ręce.
Clancy odsunął się od biurka na tyle daleko, bym go bardziej widziała, jednak na tyle blisko, by America widziała jak najmniej. America wyszła z domku. Gdy na niego spojrzałam, moje oczy zapłonęły.
- Mieli być kurna wszyscy ubrani !
Siedział przy biurku bez spodni. W samej koszulce i bokserkach.
- Ja tam lubię łamać tego typu reguły. - Uśmiechnął się do mnie.
- Ruby mówiła, że byłeś mniej zabawny.
- Zmieniłem się trochę. Dawniej nie zabrałbym cię do siebie, dawniej nie żartował bym. Dawniej nie spałem bez spodni, dawniej nie spędzałem sekundy bez komputera. Oraz co najważniejsze. - Tutaj chwilę się zawiesił. - Dawniej nie zakochałbym się w czerwonej.

Sory, zetak krotko, ale musiałam to napisać ^^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz